„Morowe powietrze”

Epidemia koronawirusa to nie pierwsza tak duża epidemia, która nawiedziła nasz region.

Szczególnie dotkliwie Małopolska Zachodnia odczuła szalejącą w połowie XIX wieku cholerę, która zwana była „morowym powietrzem”. Do dziś znaleźć możemy w wielu miejscowościach pozostałości po cmentarzach z tego okresu oraz kapliczki zwane „Bożymi Mękami”. 
Sprawcą nieszczęścia, które nawiedziło całą Galicję była zaraza ziemniaczana, która w latach 1846 i 1847   zniszczyła uprawy rośliny będącej podstawą wyżywienia ówczesnych chłopów. W wyniku strat w uprawach zapanował olbrzymi głód. Jak można przeczytać we wspomnieniach z tamtych czasów, ludzie jedli trawę oraz koniczynę, a chleb wypiekany był ze… starej na mąkę kory drzew. 
Głód oraz fatalny stan higieny stworzyły podatny grunt do rozprzestrzeniania się tyfusu, a później cholery. W roku 1847 w obwodzie wadowickim zmarło ponad 62 000, podczas gdy we wcześniejszym okresie liczba zgonów na tym terenie wynosiła ok. 11 000 (Wadowice liczyły ok. 2,5- 3 tys. mieszkańców). 
Zmarłych grzebano na usytuowanych z dala od zabudowań i ludzkich siedzib tzw. “cmentarzach cholerycznych”, których pozostałości do dziś można znaleźć w wielu miejscowościach naszego regionu. 
Jeden z nich (na zdjęciu) znaleźć można w Choczni przy drodze zwanej Starym Gościńcem. Nieopodal znajduje się biała kapliczka o charakterystycznym kształcie „latarni umarłych”.
Innym zachowanym do dziś  cmentarzem ofiar epidemii jest nekropolia „W lesie” w Mucharzu. Została ona tutaj utworzona końcem XVIII wieku, po pierwszym rozbierze Polski (Austriacy nie pozwalali na grzebanie zmarłych przy kościele) i powinna służyć wiele lat, jednak w roku 1847 w miejscowości, z powodu głosu i cholery, zmarły aż 1122 osoby. Cmentarz się wypełnił i założony został kolejny, który czynny jest do dziś.
Swoje początki związane z epidemią cholery ma także cmentarz wojskowy w Wadowicach. Założony został w 1849 roku przez miejscowy szpital wojskowy, a pierwsi pochowani to żołnierze, zmarli podczas epidemii. Do 1918 r. w jego kwaterach spoczęło około 1500 żołnierzy zmarłych podczas Wielkiej Wojny. Po II wojnie światowej pochowano na nim żołnierzy radzieckich i hitlerowskich ekshumowanych z okolicznych cmentarzy gminnych. Ślady cmentarzy cholerycznych spotkać też między innymi w Stryszowie, Rzykach, Radoczy czy Andrychowie, gdzie przy ul. Żwirki i Wigury do dziś swoi krzyż z okresu zarazy.
W wielu miejscach, chociażby w Łękach, Grojcu czy wspomnianej wcześniej Choczni, spotkać można kapliczki upamiętniające ofiary zarazy. Nazywane są przez miejscowych „Bożą Męką”. Jedną z najstarszych takich kapliczek zobaczyć można w Grojcu  przy ul. Głównej, na granicy z Łazami. W miejscu tym w 1790 roku pochowano 48 dzieci zmarłych na zarazę, która prawdopodobnie była ospa.
Jarosław Zięba


Lista Wydarzyło się kiedyś…
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama